Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe wędliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe wędliny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2014

'Potted salt beef' z korniszonami według Jamesa Martina

  O tym, że James Martin zawsze trafia w mój gust przekonałam się gdy dostałam jego książkę "My kitchen". Prosty tytuł skrywał w sobie zbiór mało składnikowych kulinarnych arcydzieł, którymi cieszyć się można na co dzień i od święta. Każda z opracowanych przez brytyjskiego kucharza potraw jest łatwa ale zarazem dość wykwintna, aby podać ją proszonym gościom. I takie książki lubię dodawać do mojej "kulinarnej apteczki".
Długo zabierałam się do zrobienia potted salt beef. Jest to rodzaj smarowidła do chleba, ale taki, którego jeszcze nie miałam okazji próbować. Efekt przerósł moje oczekiwania i tak jak James stwierdził: Jest to jedna z tych potraw, po które wciąż wraca się do lodówki.

czteryporysmaku.blogspot.com


Potted salt beef z korniszonami:
450g steku wołowego gulaszowego
1/4 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
1/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
1 łyżka esencji z anchovy (albo pasty z anchovy)
125g masła pokrojonego na kawałki
1/2 - 1 łyżeczki zmielonych goździków
150g korniszonów
bagietka, lub dobry chleb

  Nagrzać piekarnik do 140 stopni. Ułożyć wołowinę w żaroodpornym naczyniu, najlepiej takim z przykrywką. Dodać pieprz, gałę muszkatołową i esencję z anchovy wraz z 110ml wody. Na wierzch ułożyć kawałki masła.
  Przykryć przykrywką, lub podwójną warstwą folii aluminiowej i piec przez około 1,5-2 godziny. Wyjąć z piekarnika, dobrze wymieszać, znów przykryć i włożyć do piekarnika na kolejną godzinę (lub do momentu, gdy mięso będzie kompletnie miękkie).
  Gdy wołowina jest upieczona, zostawić do ostygnięcia i rozdrobnić mięso palcami na cieniutkie nitki. Dodać zmielone goździki, sól jeżeli trzeba, przełożyć do małych kokilek i przykryć folią spożywczą. Włożyć do lodówki na co najmniej 2-3 godziny, a najlepiej na noc. Podawać z korniszonami na świeżym, chrupiącym pieczywie.
czteryporysmaku.blogspot.com
  Zróbcie od razu z podwójnej porcji, bo zniknie w oka mgnieniu :)

czteryporysmaku.blogspot.com

środa, 9 lipca 2014

Domowa wędlina - prasowanka z kurczaka z szynkowara.

Dlaczego nie kupiłam szynkowara wcześniej - nie wiem. Dlaczego tak długo zwlekałam z jego użyciem, gdy już go kupiłam - nie mam pojęcia. Jedno jest pewne, powtórka tuż tuż.
Zawsze mniej lub więcej angażowałam się w przygotowywanie domowych dodatków do chleba, jednak było to na poziomie wypieków i smarowideł. Wędzone, dojrzewające czy z szynkowara było dla mnie kolejnym krokiem na przód. Dużą inspiracją byli dla mnie Państwo Szymczakowie, właściciele cudownej Kamratówki, gdzie dwa lata z rzędu spędzaliśmy Sylwestra. Pan Leszek jest niesamowitym specjalistą od wszelkiego rodzaju kiełbas i wędzonek, Pani Alina z kolei ugotuje tak, że język się rozpływa. Oboje promują zdrowe, domowe jedzenie z sezonowych produktów, i takie też serwują w swoim pensjonacie. Jak już się go spróbuje, to nie da się o nim zapomnieć. Uwierzcie mi na słowo, albo jeszcze lepiej, wybierzcie się sami i przekonajcie na własnej skórze.
Szynkowar kupiłam właśnie w Kamratówce, ale możecie dostać je też tutaj. Mój ma pojemność 900gram i jak dla naszej dwójki jest to wystarczająca ilość na kilka dni (wliczając kanapki do pracy). Przepis, który Wam przedstawiam jest pierwszym, który wykorzystałam. Jeżeli kupicie swój szynkowar w sklepie Tradismak, dostaniecie do niego instrukcję obsługi, kilka przepisów oraz mieszankę przypraw. Z takiej właśnie mieszanki skorzystałam w swojej "szynce" z kurczaka i jestem bardzo zadowolona, aczkolwiek następnym razem spróbuję ułożyć coś sama.

czteryporysmaku.blogspot.com
Prasowanka z kurczaka z szynkowara:
840g mięsa z kurczaka (u mnie 1 duża pierś i mięso z 3 udek)
4g żelatyny
2g soli
5g przyprawy Tradismak "Roskoszna" (przyprawa zawiera głównie czosnek, paprykę słodką, suszoną pietruszkę)

Mięso oddzieliłam od kości (skóry nie używałam), pierś z kurczaka ułożyłam na dnie szynkowara, przesypałam mieszanką soli, żelatyny i przyprawy, ułożyłam kolejną warstwę mięsa i przypraw i tak do samego końca. Nałożyłam pokrywkę, zacisnęłam sprężynę, włożyłam do garnka z gotującą się wodą (dobrze, gdy woda sięga 1cm poniżej krawędzi szynkowara) i gotowałam pod przykryciem. przez 65minut w 90stopniach. Po tym czasie wyjęłam z garnka, ułożyłam na desce do ostygnięcia, następnie włożyłam do lodówki na 10 godzin. Po ponad 10 godzinach oblałam brzegi szynkowara gorącą wodą, aby szynka dobrze odeszła od ścianek, ściągnęłam sprężynę i zdjęłam pokrywkę, wyjęłam zawartość, ukroiłam po plasterku i zrobiłam "mmmmmmm". Takie to dobre było.
Przygotowanie wędliny w szynkowarze wydawało mi się okropnie skomplikowane. Przekonałam się na samej sobie, że nie mogło być prostszego sposobu, aby zrobić pyszną domową wędlinę.